Twoje gadanie już mnie dobija. Głównie dlatego, że z prawdą się mija.
Jestem jak dżin, pojawiam się gdy ktoś otwiera butelkę.
Jestem przesiąknięta Tobą, jak roślina wodą.
Nie naciskaj na mnie, bo się w sobie zamknę!
Kiedy się w końcu nauczę, że miłość to nie tylko Twoje imię.
Po każdym dniu trzeba postawić kropkę, przewrócić kartkę i żyć na nowo.
Czekolady smak usta twoje mają.
Gdyby tak na chwilę odwrócić świat na jakiś czas i na głowę.
I wyszła z mojego życia jak z kibla jakiegoś.
Będę chronić Twoje serce, stanę z każdym do walki.
Na poduszce zapach Twój, nim otulam się do snu.
Mów szeptem, jeśli mówisz o miłości.
Tyle szczęścia co ja mam, życzę wszystkim, których znam.
Oczy są ślepe, kochać należy sercem.
Dam dobrze płatną pracę papierkową, na budowie, trzepanie worków po cemencie.
Nasza przeszłość nadaje kształt naszej przyszłości.
Oto jest miłość: dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie.
Powiedz mi czy spełnisz moje sny.
Człowiekowi człowiek wciąż jeszcze jest bliższy aniżeli anioł.
On nie dotknie własnych palców u nóg! Stary, on ich nawet nie widzi.